Serock – miasto położone w województwie mazowieckim, nad Jeziorem Zegrzyńskim, wzdłuż wysokiego brzegu Narwi. Odległość od centrum Warszawy wynosi około 40 km. Był on kiedyś miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego. Obecnie znajduje się tutaj wiele ośrodków rekreacyjno-wypoczynkowych i konferencyjno-szkoleniowych, a także przystań żeglugi pasażerskiej oraz wiele tras spacerowych, m.in. trakt źródlany i wąwóz przy górze Barbarki. Przez miasteczko przebiega również turystyczny szlak pieszy z Dębego. Pobyt nad Jeziorem Zegrzyńskim i nad Narwią w Serocku skłonił mnie do szczególnych refleksji, a mianowicie nad potęgą myśli i jak codziennie zwyciężać w walce o umysł.
„Nabieram zwyczaju kontrolowania moich myśli, aby już nie było tak, że „coś przychodzi mi na myśl”; to ja mam myśleć, być świadom swoich myśli, dokonywać spośród nich wyboru. To ja odtrącam takie, które mi nie odpowiadają, i ja pozostawiam te użyteczne, korzystne, konstruktywne. Jeśli chodzi o pozostałe z nich – trzeźwo zadaję sobie pytanie, skąd się biorą. Czy to rzeczywiście są moje myśli? A może to poglądy gotowe, zaprogramowane w moim dzieciństwie lub przez społeczeństwo, „myśli-papugi”? Odzyskuję kontrolę nad własnym umysłem, intelektem. Stopniowo zamykam „kino”, zaprzestaję mentalnego włóczęgostwa, w którym się lubuję, moich ruminacji, interpretacji, projekcji. Symbolicznie przejmuję znów stery mojego pojazdu, uczę się zakręcać kurki, gdy trzeba, sam wybieram swoje programy. Gdy włączam odbiornik radiowy albo telewizyjny, mogę swobodnie decydować o długości fal, nacisnąć wyłącznik. Tak samo uczę się postępować w przypadku moich myśli. Warunkiem wstępnym powodzenia jest lepsze uświadomienie sobie tego, co się we mnie dzieje…” (Yves Boulvin, „100 dróg do odnalezienia pokoju”).
Negatywne myśli powodują zakłócenia w umyśle, sercu, duszy i ciele człowieka i osłabiają go. Stąd dobrze jest kontrolować swoje myśli, aby nie zabierały nam spokoju, dobra i radości. Więcej na ten temat przeczytasz w kilku rozdziałach książki „Życie i zdrowie masz tylko jedno”.
„Jeżeli jakaś sztuka odzieży jest brudna, musi zostać wyczyszczona; wszystko jest czyszczone, tylko człowiek nie pomyślał o tym, aby oczyścić siebie samego. On o wszystkim pomyślał, z pełnym szacunkiem, człowiek osiągnął na tej ziemi dużo, tylko nie pomyślał o samym sobie. Z widoku na zewnątrz czysty i porządny, oczyścić ciało tylko na zewnątrz, ale oczyścić od wewnątrz, do tego jeszcze nie doszedł, nie pomyślał jeszcze o tym, żeby oczyścić ducha, którego człowiek posiada, swojego ducha i uwolnić się od wszystkiego, co widział i słyszał, a co było złe” – Bruno Gröning.
„Jakoś nigdy nie nauczyliśmy się powstrzymywać i wypierać tych ogólnikowych, negatywnych, dramatycznych zdań, które tak nam szkodzą, a jednocześnie nie mają żadnego znaczenia: „Co mnie jeszcze spotka?”, „Mam pecha”; „Życie jest niesprawiedliwe”; „Nikomu nie można ufać…”. Znajduję chwilę na ich przeanalizowanie…Napływają do mnie z daleka. Pamiętam, jak wypowiadali je mój ojciec, moja matka, brat, jakiś przyjaciel, nauczyciel…Znajduję wentyl, upuszczam powietrze. Nie chcę ich więcej. To nie są słowa prawdy. Nie uzasadniam ich. Osoby, które je mówiły, powtarzały tak jak ja to, co z pewnością sprawiało im ból; rzutowały na mnie negatywne lekcje, fałszywe przeświadczenia wyniesione z życia. Mówię „stop”! Nie chcę już więcej tych trujących zdań. Rozważam je wszystkie na nowo. Gdy tylko któreś przyjdzie mi na myśl, uświadamiam to sobie i natychmiast je powstrzymuję” (Yves Boulvin, „100 dróg do odnalezienia pokoju”).
„Bardzo ważne jest, jakie myśli człowiek przyjmuje, bo myśli są siłami” – Bruno Gröning.
„Zupełnie inaczej wyglądają pozytywne myśli. One nigdy nie narzucają się umysłowi ludzkiemu, są raczej delikatnym powiewem, pomocną dłonią. Wywołują przyjemne uczucie swobody, respektują wolną wolę i trzeba wręcz starać się, aby je w sobie zachować, bo inaczej odpływają” (Matthias Kamp, „Bruno Gröning. Rewolucja w medycynie”).
„Słowo posiada ogromną moc, gdyż może zmienić całe życie. Raz wypowiedziane nie powraca. Dzięki niemu mamy wielką władzę, ponieważ pozwala nam doświadczyć naszego podobieństwa do Boga, który stworzył wszystko za pomocą swojego słowa” – Hildegard Strickerschmidt, „Uzdrowienie duszy i ciała”.
Poznaj psychomedduchowy styl życia, w którym dużą rolę odgrywa postawa, że w naszym życiu dzieje się głównie to, w co wierzymy i jakie przyjmujemy myśli każdego dnia. Dyscyplina myśli jest bramą do Bożego świata tu na Ziemi. Warto poznać, czym jest życie w pełni i szczęśliwe niezależnie od okoliczności zewnętrznych.
„Praktyczne zasady życiowe, które pozwolą spędzić dzień w harmonii z przyrodą według św. Hildegardy z Bingen. Przebieg dnia. Rano. Po wstaniu z łóżka: głęboko oddycham przy otwartym oknie, przeciągam się i rozluźniam ciało. Podchodzę do drzwi lub okna albo wychodzę na balkon: przeciągam się i głęboko wdycham powietrze. Żyję, bo oddycham: „Oddech stanowi żywy powiew duszy, ponieważ ona go unosi i umożliwia mu ruch”. Następnie wykonuję kilka ćwiczeń gimnastycznych, aby rozruszać ciało. W miarę możliwości przed śniadaniem: skupiam się i odmawiam modlitwę dziękczynną” (Hildegard Strickerschmidt, „Uzdrowienie duszy i ciała”).
Mam na nie wpływ, ponieważ tylko ja dopuszczam je do siebie lub odrzucam. Mam wolną wolę i mogę sobie powiedzieć: „Nie przyjmuję tej myśli. Z tą myślą nie chcę mieć nic wspólnego”.
Myśli są duchowymi siłami przepełnionymi siłą wiary lub niewiary oraz przekonaniami człowieka.
Pisarz może wprowadzić Ciebie w tajniki dobrego i wartościowego życia, ale wdrażanie ich we własne życie należy do Ciebie. Książki autorstwa Violetty Wróblewskiej pomogą Ci w zmianie swojego życia i poszukiwaniu równowagi pomiędzy własnym wnętrzem, a tym, co na zewnątrz. Uczą, jak żyć zgodnie z naturalnym, Bożym porządkiem i prawami natury.
Serock by night. So romantic and beautiful.